Aktualności

Felieton: Porozmawiajmy o ... terenach inwestycyjnych

Po rozmowach na temat aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu, w drugim odcinku z cyklu „Widziane z Sejmu. Porozmawiajmy o …”, poruszyłem bardzo istotny problem miasta Konina i aglomeracji konińskiej – tereny inwestycyjne.

Oczywistością jest, że żadne miasto na świecie, nawet w najlepszych warunkach gospodarczych, nie może rozwijać się bez odpowiednio przygotowanych i wypromowanych terenów inwestycyjnych. Bez nich nawet najbardziej zaawansowane i skuteczne formy przeciwdziałania bezrobociu nie będą na tyle skuteczne, aby trwale zredukować liczbę osób bezrobotnych. Dziś już wiemy, że nie jesteśmy w stanie zaoferować obszarów porównywalnych z tymi, które zostaną wykorzystane pod budowę nowej fabryki Volkswagena – to około 250 ha. Co w takim razie może zaoferować Konin? Konin może zaoferować 40 ha terenów na Międzylesiu oraz kilkadziesiąt ha w rozproszeniu, które miasto musi pozyskać i skonsolidować. Dużym atutem tych 40 ha jest położenie. Odległość od autostrady A2 to zaledwie 12 km. Tereny te zostaną uzbrojone i przygotowane pod inwestycje dzięki wsparciu z programów unijnych o wartości 15 600 mln zł.

Problemowa pozostaje kwestia innych potencjalnych terenów inwestycyjnych. Rozważając to zagadnienie, po emisji drugiego odcinka „Porozmawiajmy o … ", postawiłem kilka bardzo ważnych dla naszego miasta pytań: „Ile mamy hektarów do inwestorskiego wykorzystania?”; „Które tereny są w zasięgu naszych możliwości?”; „Co trzeba zrobić, aby przyciągnąć inwestorów?”; „Czy Konin szukając inwestorów powinien zamykać się w swoich granicach?”.
Złożoność problemu potencjalnych terenów inwestycyjnych dało się szybko zauważyć już w ilości komentarzy zamieszczanych na Facebooku pod wyemitowanym odcinkiem. Ich liczba była znacznie mniejsza, niż w przypadku emocjonującego tematu dotyczącego aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu, co oczywiście nie oznacza, że nie pojawiło się kilka ciekawych wpisów. Czytając propozycje i uwagi nie sposób nie zauważyć pojawiających się głosów, iż nie można traktować Konina jako odrębnej wyspy w powiecie. Aglomeracyjność i współpraca z ościennymi gminami to jedne z częściej pojawiających się propozycji, a co najważniejsze jest to już realizowane. Jednym z głównych zadań projektu aglomeracyjnego jest zbudowanie płaszczyzny współpracy w regionie konińskim m.in. dla tworzenia terenów inwestycyjnych i pozyskiwania nowych inwestorów. Oczywiście prace te nie mogą obyć się bez wsparcia instytucji okołobiznesowych, co również proponowano w dyskusji. Z krytyką spotykały się podsuwane w komentarzach pomysły tworzenia nowych instytucji w ramach miasta, które miałyby zająć się promocją i pozyskiwaniem inwestorów. W miejsce nowych tworów kładziono raczej nacisk na usprawnienie pracy istniejących wydziałów Urzędu Miejskiego odpowiadających za ww. zadania.

Istotnym elementem w dyskusji była propozycja, aby za priorytet w tworzeniu miejsc inwestycyjnych uznać atrakcyjność tych terenów przede wszystkim dla inwestorów regionalnych i krajowych, a dopiero w dalszej kolejności skupiać się na inwestorach zagranicznych, w tym dalekowschodnich. Jest to uwaga, którą warto poddać pod dalszą dyskusję i zastanowić się czy powinniśmy skupiać się przede wszystkim na regionie i Polsce, a dopiero w dalszej kolejności na zagranicy, czy może nie zawężać obszaru poszukiwań?

Problemem pozostaje inwentaryzacja i wskazanie potencjalnych terenów inwestycyjnych w mieście. Czytając komentarze niestety nie natrafiłem na żadne wskazanie potencjalnego obszaru pod inwestycje na terenie miasta, czy okolic. Czy to znak, że takich terenów nie ma? Czy być może ich nie dostrzegamy? Niewykluczone, że rozproszenie potencjalnych miejsc w mieście jest na tyle duże, że w kolejnych latach będzie to główny problem naszego miasta, a pytanie jak skonsolidować te tereny pozostaje nadal otwarte.

Podsumowując należy zaznaczyć przede wszystkim jedną rzecz. Po wielu latach stagnacji następuje pewien zwrot w zarządzaniu miastem. Zawsze najtrudniejszy jest pierwszy krok. Wierze, że pierwsze profesjonalnie uzbrojone tereny inwestycyjne będą właśnie tym pierwszym, najtrudniejszym krokiem do dalszego rozwoju miasta i aglomeracji konińskiej.

 

Tomasz Piotr Nowak

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Wychodzę